21 lat
Musi istnieć dobry powód, który jest wyjaśnienim dlaczego nikt nie może zdefiniować czy jest dokładnie slackline. Czy jest to sport, sztuka a może ćwiczenie, pewna forma aktywności ruchowej? Może na wszystkie te pytania odpowiedź jest twierdząca. Dla mnie jest to styl życia. To co było na początku letnią formą aktywności w jednym z parków mojego rodzinnego miasta, przekształciło się w końcu w uzależnienie, które odmieniło moje życie oraz umysł. Ponieważ w moim mieście byłam jedną z niewielu osób chodzących po taśmie, nie miałam zbyt wielu możliwości na naukę nowych elementów slackline. Po jednym roku doświadczenia z slackline wyjechałam podróżować po Europie, gdzie również spotkałam ludzi, którzy wprowadzili w mnie na następny poziom: Longline oraz Highline. W ten sposób wszystko się zaczęło.
Póki co jest to rozwój bez końca; Longline wymaga między innymi: umiejętności koncentracji przez długi okres czasu, wytrzymałości oraz kontroli. Uważam, że możliwość całkowitego skupienia się na tylko jednym elemencie jest nowym wyzwaniem dla ludzkiego umysłu. Jeśli tylko zostanie się rozproszonym przez inne myśli, zachowanie równowagi jest o wiele trudniejsze. Zaczynałam na longline o długości 50 metrów z czego ledwie przeszłam połowę długości. Obecnie przeszłam longline o długości 150 metrów w pierwszej próbie w obie strony. To nie tylko proces fizyczny, lecz głównie mentalny rozwój.
Highline odmienił całkowicie moje wyobrażenie o strachu. Stojąc na 1 calowej taśmie rozciągniętej nad przepaścią cała ekspozycja penetruje twój wzrok i doprowadza twój umysł do szaleństwa, a każda część twojego bytu mówi tobie, że nie powinno cię tu w ogóle być. To jest właśnie strach, a każdy krok na przód odsuwa ten strach na bok. Tu nie ma miejsca na bujanie w obłokach. Jedni skupiają się na oddechu, kontroli własnego ciała oraz taśmy oraz koncentracji. Jest to własny rytm, którego w życiu doświadcza niewielu z nas. Pokonujesz zarówno highline jak i samego siebie. Highline przenosi nas w przestrzeń, która wcześniej była zdominowana tylko przez ptaki.
To co sprawia, że highline jest czymś eksremalnym jest nie tylko ekstrmalny poziom strachu, lecz także droga do celu oraz montaż, a przede wszystkim mieszanka tych wszystkich elementów. Większośc najabardziej estetycznych highline znajduje się w górach pomiędzy występami skalnymi, czy pionowymi ścianami. Jest to mieszanka zawierająca elementy alpinizmu, podróżowania przy minimalnej ilości pieniędzy, kreatywności i równowagi. Istnieją również specjalne narzędzia i metody służące wzmocnieniu psychy, jak na przykład swami-belt, który jest doskonałym przygotowaniem przed przejściem free-solo; końcowy test umiejętności oraz umysłu. Highline przenosi się teraz w przestrzeń miejską, rozpinając taśmy pod mostami, pomiędzy biurowcami czy dźwigami. Stało się to sposobem na odmianę miejskiej dżungli na nasz własny sposób! Do dnia dzisiejszego w przeciągu jednego roku udało mi się skompletować 39 różnych highline (lista ciągle się powiększa) od 7 do 67 metrów długości, przejść parę highline do 40 metrów długości w swami-belt, oraz 2 przejścia w stylu free-solo (bez asekuracji). Podróżowałem po około połowie Europy oraz części Stanów Zjednoczonych podążając za tą pasją. Pokonując kolejne bariery strachu ciągle przesówam swoje granice dalej.
Nie miałam pojęcia że można mieć gorliwy romans z poczuciem równowagi, lecz teraz widzę że jest to coś pomaga spojrzeć na inne aspekty życia z odmiennej perspektywy. Ten styl życia pozwala podróżować dookoła życia, zobaczyć przepiękne miejsca, spotkać interesujących ludzi oraz przede wszystkim daje w życiu cel. Co najważniejsze uważam, że ten styl życia otwiera umysł, poszerza horyzonty. Dosyć głębokich wywodów. Chodźmy na slackline!
©2008-2011 Sztukmistrze.pl